Krzysztof Golachowski, ENERGOinfo.PL Smart utilities to ostatnio temat nie tylko modny, ale i elegancki. Konferencje, seminaria, artykuły prasowe – o tej sprawie pisze się ostatnio i mówi bardzo wiele, nawet w wytwornym sejmowym towarzystwie.
Co oznacza termin smart utilities? Czy wszyscy uczestnicy debaty rozumieją go podobnie? Czy mądre usługi komunalne, inteligente sieci dystrybucyjne, inteligentne liczniki i inteligentny pomiar oznaczają to samo zarówno dla odbiorców, dystrybutorów jak i sprzedawców energii, ciepła czy gazu? Czy takie same oczekiwania wobec mądrych usług komunalnych będzie miał regulator rynku? Raczej nie.
Jakie powinny być mądre podatki? Przedsiębiorca, odpowiadając na to pytanie, zapewne powie, że ich wymiar powinien być niewielki - niemal bliski zeru. Dla przedstawiciela ministerstwa finansów mądre podatki to takie, które szybko i w dużej kwocie wpływają do budżetu. Reprezentant urzędu skarbowego mądrości podatkowej będzie doszukiwał się w zawiłości przepisów. A tzw. konsument? W przypadku PIT o mądrości podatku będą świadczyły niska skala i wysokie ulgi. Natomiast jeśli konsument żyje z pieniędzy budżetowych, to jego oczekiwania będą takie same, jak przedstawiciela resortu finansów.
W przypadku mądrych usług komunalnych jest podobnie. Oczekiwania poszczególnych stron są inne, a w skrajnych przypadkach nawet rozbieżne. Sprzedawcy i dystrybutorzy za pomocą inteligentnych sieci dystrybucyjnych chcieliby zarabiać co najmniej tyle samo co teraz, ale przy znacznie niższych kosztach własnych, uzyskanych dzięki lepszemu prognozowaniu zapotrzebowania na energię u klientów. Klienci, tj. odbiorcy ciepła, gazu czy energii elektrycznej chcieliby korzystać z usług energetycznych na co najmniej takim poziomie jak obecnie, ale płacąc znacznie mniej. Mogliby uzyskać taki efekt dzięki lepszemu prognozowaniu zapotrzebowania i zarządzaniu poborem energii. Regulator chciałby mieć jak najwięcej informacji o rynku, aby móc... optymalizować modele regulacyjne.
Jedno jest dla tych oczekiwań wspólne i pewne – bez inteligentnego opomiarowania nie ma mowy o jakichkolwiek zaawansowanych usługach odnoszących się do energii elektrycznej, gazu czy ciepła. Drugim elementem łączącym te sprawy są koszty – tu też nie ma wątpliwości, że za wszystko zapłacą odbiorcy ciepła, gazu i energii elektrycznej. Warto więc zadać podstawowe pytanie – czy odbiorców na to stać? Byłoby dobrze, aby każdy mógł na nie odpowiedzieć wyrażając zgodę na wyższe rachunki.
Mądre usługi komunalne będą tak samo różnić się od obecnych (co nie znaczy głupich!) czym telefonia komórkowa od stacjonarnej – kablowej. Kto się spodziewał, że urządzenia służące z początku tylko do rozmawiania bez kabla, przekształcą się w wielofunkcyjne komunikatory. Co ciekawe, nierzadko podstawowa usługa, czyli rozmowa telefoniczna, ma znacznie gorszą jakość niż w przypadku połączeń stacjonarnych. Okazuje się, że nie jest to tak istotne dla klientów.
Jak mądre będą w przyszłości usługi komunalne? Dystrybutorzy chcą móc zarządzać odbiornikami energii, by w tej sposób optymalizować pracę systemu. Odbiorcy pewnie się na to zgodzą, jeśli będzie się to wiązało z niższymi kosztami. Co więcej? Klient będzie mógł skorzystać np. z automatycznego wybierania tańszego sposobu ogrzewania mieszkania (choćby gaz zamiast energii elektrycznej w godzinach szczytu albo prąd zamiast gazu nocą). W nowych telefonach można wybrać opcję łączenia się z internetem przez sieć Wi-Fi, gdy tylko jest dostępna. W ten sposób można korzystać z sieci nawet wtedy, gdy nie ma się aktywnej karty do telefonu komórkowego. Skoro w telefonii można, to tym bardziej w energetyce się uda.
Życie na pewno przyniesie nowe rozwiązania. Być może wśród nich będą samochody elektryczne "tankowane" energią w publicznych stacjach. Niedawno otwarto pierwszy taki punkt w Warszawie. To dopiero zalążek sieci. Swoja drogą ciekawe, czy w takim punkcie będzie można wybrać, od kogo kupi się prąd do swojego samochodu. Mądra usługa komunalna na pewno by na to pozwoliła.
Krzysztof Golachowski, ENERGOinfo.PL(17 grudnia 2009 r.)
Artykuł ukazał się w najnowszym magazynie WULKAN (01/2009).
Do pobrania: Magazyn WULKAN, nr 01/2009 (PDF)