Prof. Tadeusz Skoczkowski
Polityka energetyczna, jak sama nazwa wskazuje powinna zawierać decyzje polityczne, powinna być jeżeli już nie pisana przez polityków, to co najmniej głęboko inspirowana przez decydentów politycznych. Nie czekamy na spis czy katalog problemów piętrzących się przed energetyką. Oczekujemy strategicznych decyzji co do kierunków i kosztów rozwoju sektora energetycznego, a te mogą sformułować tylko politycy, a przynajmniej podpisać się pod nimi. Przedstawiony projekt Polityki energetycznej Polski do 2030 roku doczekał się już sporej dawki krytyki.
Ogólnie chcę zauważyć, że opracowanie nowej polityki energetycznej Polski trzeba rozpocząć od polityki klimatycznej, która pozbawiona silnego politycznie gospodarza w swojej warstwie wykonawczej pozostaje nieskoordynowana i zupełnie niewidoczna dla społeczeństwa. Upieranie się na tworzeniu kolejnego dokumentu w układzie problemów i życzeń sektorowych, bez podawania celów społeczno-gospodarczych oraz sposobów i kosztów ich osiągnięcia nie odpowiada standardowym wymogom nowoczesnej strategii energetycznej.